czwartek, 18 września 2014

Quite Simply


Operowe przeżycia odreagowywaliśmy na całkiem swojskiej imprezie czyli "Krzeszowickim Miodobraniu". 
Wpadłam tam w zakupowe szaleństwo, ale to raczej zdrowa jego odmiana :)
Moim łupem stał się miód rzepakowy, czarnuszka i czosnek niedźwiedzi!

 

A strój miał być nieformalny, lecz także nie-sportowy, mało-obcasowy i wczesnojesienny.
Wpisał się kolorem w jasnomiodową, lekko leniwą atmosferę  :)




koszula - męska Wólczanka
sweter na ramionach - męski H&M
spódnica - Hugo Boss
buty - Prima Moda
torebka - Armani Jeans

zdjęcia - Waldek

niedziela, 14 września 2014

Black tie prefered



Współcześnie nieczęsto uczestniczymy w uroczystościach wymagających formalnego stroju. Z palety dresscodowych sformułowań najbliższy jest nam chyba "casual" i "businness".

A co to jest ten "black tie"? Skupiając się na damskiej garderobie - określenie "black tie" znaczy, że kobiety powinny założyć wieczorowe, lecz nie balowe, suknie długie lub koktailowe do kolan.
Bez koronek i gołych pleców. Preferowanym kolorem jest czerń, obcasy oczywiście wysokie i wieczorowa biżuteria :)

Nie wiem, jak Wy, ale lubię czasem takie formalne wyzwania i okoliczności, w których mogę zaszaleć ze strojem :)
A wszystko przez to, że od czterech lat o tej samej jesiennej porze mam przyjemność prowadzenia na scenie krakowskiej Opery imprezy dla inżynierów :).


sukienka - ZARA
buty - Christian Louboutin
naszyjnik - H&M
kolczyki, fascynator - Bijou Brigitte
torebka - Prima Moda

zdjęcia - Waldek

czwartek, 11 września 2014

White shirt




Mam wrażenie, że już jednak nie lato, lecz jesień rządzi :)
Nawet dobrze, bo po wakacjach kiedy już zobaczę nowe propozycje na jesień/zimę te letnie wydają mi się ... niemodne? Opatrzone? Nudne?
Tak więc bez żalu żegnam lato i witam możliwie najdłużej trwającą złotą polską jesień. Trwającą najlepiej do następnej wiosny :)

Szare spodnie, mój zarowy wyprzedażowy łup, to chyba jedno z lepszych trofeów z polowań!
W najmodniejszym kolorze sezonu. Tym razem bardzo klasycznie z białą koszulową bluzką. Bluzka zresztą nie tak do końca zwykła, bo w wersji "body" i nie wyłazi ze spodni :)



spodnie, buty, pasek - ZARA
koszula - Vero Moda
naszyjnik - PN Fashion.pl
okulary - Zeero UV
torebka - Batycki

wtorek, 9 września 2014

How to dress a woman engineer - my ideas

Jak wiecie (lub nie) jestem inżynierem i w dodatku pracuję jako inżynier. Czasem nawet na budowie :)
Z tego powodu staję wtedy przed znanym dylematem - w co się ubrać?
Moje umiłowanie wysokich obcasów i ołówkowych spódnic może całkiem dobrze sprawdzać się w biurze, w czasie rozmów albo negocjacji.
Ale budowa ... tam taki strój kompletnie nie pasuje! Jest niebezpieczny i niezgodny z zasadami bhp :)
Żaden kierownik budowy nie wpuściłby mnie dalej niż do pakamery, a lewitując po drodze do niej zapewne zabiłabym moje szpilki!

Dotychczas traktowałam to spontanicznie, wożąc w bagażniku jakieś spodnie, jakieś płaskie buty ... i czułam się też "jakoś" ... znaczy "jakoś marnie" :)
Postanowiłam więc potraktować sprawę planowo i skompletować odpowiednio atrakcyjną garderobę!



spodnie: Gsus Sindustries, parka: Dorothy Perkins, kalosze: Barbour (wszystko z zalando.pl)

Część rzeczy mam, inne będę powoli pozyskiwać :). Martensy z przyjemnością nabędę, ale kurtkę Acne Studio obawiam się, że na razie zastąpię jakimś innym odzieniem w męskim charakterze.

I wszędzie przyda mi się ovesizowy sweter, taki jak te z Zary ... 

No chyba że podejmę wyzwanie stylizacji z produktami z branżowych sklepów ... te buty prawie jak Timberlandy (bhpsprzedaz.pl)



niedziela, 7 września 2014

Niemodowy weekend


W weekendy lubię oderwać się od tematyki "w co się ubrać" i zanurzyć w klimat "slow life"... Wypić spokojną kawę, dopieścić spacerami nasze psy ... Szczególnie gdy pogoda jest taka piękna! A  nasza najbliższa okolica jest jedną z piękniejszych.

Nasz duży pies to Tola, jest ona połową znalezionych przeze mnie 12 lat temu szczeniąt. Niestety rok temu pożegnaliśmy jej pięknego brata :(.


A mała to Mola, jeździ z nami na wszystkie wyprawy! Teraz w Gorce. I mimo swoich krótkich nóżek bardzo dobrze sobie radzi!

Tym razem na swoich niebotycznie długich nogach nie poradziła sobie nasza Ania i w drodze powrotnej skręciła kostkę! Waldek znosił ją na plecach 20 minut do wyciągu z Koninek, wzbudzając zainteresowanie, bo dzieci owszem - były noszone przez tatusiów, ale nie tak wielkie dzieci!


Teraz pora wrócić do codzienności :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogging tips