Szafa w kapsułce, wyselekcjonowana niewielka liczba ubrań, z których mamy tworzyć zestawy na tydzień, miesiąc, kwartał ...
Ciekawe ćwiczenie umysłowe pozwalające nam na ogarnięcie naszej garderoby, likwidację porannych dylematów i zmniejszenie przynajmniej o jeden z życiowych problemów ("w co się ubrać").
Nie przepadam za ograniczeniami, które narzuca mi ktoś inny.
Co innego, gdy nakładam je sobie sama.
Autodyscyplina jest mi niezbędna aby pracować we własnej firmie, bez szefa i zakresu obowiązków.
Żeby zachować stała wagę i w miarę niezmienną sylwetkę.
Więc kolejne wyzwanie nie jest złe!
Zrobiłam TO nowocześnie, czyli online :)
Na jednym z portali grupujących duuuużą ilość ubrań (wybrałam Polyvore) odnalazłam ciuchy wyglądające podobnie do moich. I nimi żongluję sobie wieczorami...
I tak powstały na przykład wariacje z czerwonym ...
albo inne ćwiczenie oparte na camelowym płaszczu

W zeszłym tygodniu eksploatowałam szarości i szarą dyplomatkę
I faktycznie możecie mnie spotkać w podobnych zestawieniach na żywo i na blogu.
Choć widziałam tam takie piękne buty, torebki ...
Nic to, zbliża się okres prezentów, napiszę list do Mikołaja :) Listę mam już przecież gotową.