Po długo trwającej, pozwalającej na lenistwo umysłowe, dominacji sukienek na moim blogu (nie trzeba zastanawiać się co z czym połączyć :D) postanowiłam uruchomić mózg w zakresie łączenia dwóch elementów garderoby.
Padło na spódnicę. Spódnicę w kwiaty. Po prostu.
Ale kwiaty układające się w japoński motyw.
Taki wzór narzucił mi japońską powściągliwość. I minimalizm.
Padło na spódnicę. Spódnicę w kwiaty. Po prostu.
Ale kwiaty układające się w japoński motyw.
Taki wzór narzucił mi japońską powściągliwość. I minimalizm.
Ogród japoński przy krakowskim Centrum manngha stał się oczywistym plenerem do zdjęć.
Zamiast torebki - folder z wystawy "Utamaro Inne Spojrzenie".
Dopieszczenie mojej fryzury oraz "odmłodzenie" włosów to zasługa Salonu Fryzjerskiego Perfect
(Kraków, ul. Studencka 29, 12 346 24 64 - mają zniżki nie tylko dla studentów, ale także dla emerytów ...
i żadna mnie nie dotyczy. To pech :D)
(Kraków, ul. Studencka 29, 12 346 24 64 - mają zniżki nie tylko dla studentów, ale także dla emerytów ...
i żadna mnie nie dotyczy. To pech :D)
spódnica - ZARA
bluzka - Echo Fashion
buty - Aldo (old)
naszyjnik - ANIMA
reżyseria i zdjęcia - Waldek Piotrowski













