Łatwo mi ubrać się w wersji codziennej "do biura".
Bezmyślnie wrzucam na siebie ołówkowe spódnice i szpilki.
Paradoksalnie - weekend - to dla mnie wyzwanie. Miotam się pomiędzy stylami usiłując poczuć się w czymś wreszcie komfortowo i "u siebie".
Po wieloletnich próbach dostosowania stroju biurowego do innych okoliczności uznałam, że nie o to chodzi.To MUSI być coś odrębnego, całkiem innego ...
I oto przed Wami:styl boho, lekko hippisowski -w tym czuję się na swoim miejscu.
"Ale masz rowery" powiedział na widok moich okularów znajomy który czasy hipisowskie przeżył na własnej skórze. Czyli udało się powtórzyć klimat epoki!
A jaki jest Wasz pomysł na weekendowy strój?
spodnie - Sisley
bluzka - ZARA
buty H&M
torebka - SOLAR
kurteczka - oryginalna, znaleziona w sh Dolce&Gabanna, ach!
naszyjnik - Lidka B. (niedługo dostępne online)
okulary - Zero UV
reżyseria i zdjęcia - Waldek Piotrowski






