Mój ulubiony sposób na przejście między latem a jesienią - jeżeli chodzi o buty - to kozaczki noszone na gołe nogi. Żeby tylko oddalić od siebie konieczność zakładania rajstop!
Przed Wami kolejna weekendowa odsłona mojej osoby. Zawodowo chadzam ostatnio całkiem fajnie odziana w pastelowe beżo - szarości... tyle że nie mam kiedy ich Wam pokazać :(
A te konkretne kozaczki mają taką cudowną długość, która pozwala trochę pokazać nogę, ale zasadniczo nie pozostawiają marginesu pomiędzy spódnicą a krawędzią buta. A i kolor daje szansę na stonowane mgliste w kolorze rozwiązania stroju ... I w ogóle są świetne, więc pewnie będą tu częstym gościem :)
sukienka - COS
buty - Mai Piu Senza - zalando.pl
chustka - Promod
bransoletki - PN Fashion.pl
okulary - Zero UV
zdjęcia - Waldek
współpraca - Ania i Wika








