Jej nazwa wywodzi się z francuskiego słowa „chemisière”. Szmizjerki w damskiej modzie pojawiły się w latach 50-tych. Początkowo lansowane były modele z obfitą spódnicą, dodatkowo rozkloszowaną dzięki krynolinie (Christian Dior), jednak już pod koniec lat 50-tych kobiety mogły kupić klasyczne, bawełniane szmizjerki, które dużą popularnością cieszą się aż do dziś." (jak podaje encyklopedia mody Vu Mag)
Więc wszystko się zgadza z definicją :)
Moja lniana wersja ma sporo zalet - np. kulturalnie ubiera w upalny dzień nie nagrzewając przy tym ciała pod spodem i jedną wadę - GNIECIE SIĘ koszmarnie. Taki urok lnu... Mnie w sumie nie przeszkadza, doceniam zalety płynące z braku duszących swą sztucznością włókien poliestru :)
sukienka - sh
buty - Prima Moda (old)
torebka - Wittchen
bransoletka - Ania Kruk dla Yes
zdjęcia - Waldek








