Jeżeli zaglądacie na mój
fanpage - mogliście zauważyć pewną zmianę na głowie :) czyli nowe włosy w innym lekko kolorze, ale szczególnie innym fasonie.
Mocno pocieniowane, dużo krótsze zyskały jednak na masie po ścięciu zmaltretowanych końcówek.
W
Salonie Szutkowska zadałam następujące wytyczne:
- nie umiem się uczesać sama :),
- nie lubię być ufryzowana,
- nie lubię włosów na twarzy
- nie znoszę nawyku zakładania ich za uszy!
- lubię być trochę rozczochrana :)
Efekt na obrazkach.
Wyglądam teraz trochę jak włoska aktorka z lat 50 - Anna Magniani na
tym zdjęciu (czyli ja - za 10 lat ...).
Oswajam się.
Może powinny trochę urosnąć, ale to niechybnie nastąpi ... Kwestia czasu :)
Na mnie zaś stonowany jesiennie zestaw z burgundem, ukochanymi kozaczkami i zwiewną solejką.
Zarówno na weekend jak i do pracy.
A tak a propos - który zestaw łatwiej Wam skomponować?
Które wolicie oglądać na blogu?
spódnica - Hexeline
bluzka - H&M
buty - Mai Piu Senza Zalando.pl
płaszcz - Peek&Cloppenburg
rękawiczki - Promod
torebka - Prima Moda
zegarek - Michael Kors
zdjęcia - Waldek